Aktualności

ZMARŁ dr inż. JERZY EKNER

Dr inż. JERZY EKNER

Urodził się  1935.03.29 w Poznaniu. W 1958 r. ukończył Wydział Mechaniczno –Technologiczny Oddział Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej. W tym też roku uzyskał uprawnienia pilota szybowcowego klasy III w szkole szybowcowej w Fordonie.  W 1966 r. w Technicznej Oficerskiej szkole Wojsk Lotniczych uzyskał stopień porucznika, technika osprzętu. W 1977 r. na Wydziale Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej uzyskał stopień doktora nauk technicznych.

Zajmował różne stanowiska :  

  • 1957 – 1965 st. asystent - Politechnika Warszawska

  • 1959 – 1960 technolog – Warszawskie Zakłady Foto-Optyczne

  • 1960 -  1962 kierownik sekcji przyrządów giroskopowych – Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego Warszawa – Grochów

  • 1965 – 1990 adiunkt, kierownik zakładu konstrukcji – Instytut Maszyn Matematycznych

  • 1990 – 2002 st. Specjalista w dziale technicznym  PLL LOT.

od 2003 członek Warszawskiego Klubu Seniorów Lotnictwa , redagował  biuletyny klubowe i opiekował się kroniką. W latach 2008-09 prezes zarządu. Często był członkiem pocztów sztandarowych.

Autor wielu publikacji  technicznych w periodykach akademickich i branżowych oraz kilku patentów.

Posiadał odznaczenia : Srebrny Medal „Za Zasługi dla Obronności Kraju” ,Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, Złoty Medal Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej, Złoty Krzyż zasługi oraz różne dyplomy uznania.

 

Dziękujemy mu za zaangażowanie w pracy dla Klubu Seniorów.

 

Pogrzeb odbędzie się w dn. 20.05.2021r. (czwartek) o godz. 14:00  w kościele K. Boromeusza na Powązkach Cywilnych.

 

Las Kabacki 9 maja.

Za kilka dni w niedzielę 9 maja przypada rocznica katastrofy lotniczej w Lesie Kabackim –rozbił się samolot pasażerski Ił-62M SP-LBG „Tadeusz Kościuszko” Polskich Linii Lotniczych LOT, który 9 maja 1987 o godzinie 11:12:13 podczas lotu nr LO 5055 na trasie Warszawa–Nowy Jork, w trakcie podchodzenia do lądowania awaryjnego uległ katastrofie, po awarii silników.

W tym roku ze względu na pandemię msza św. na miejscu katastrofy nie odbędzie się.

Spotkamy się jak co roku w Katedrze na Starym Mieście 9 maja o godzinie 19:00 gdzie zostanie odprawiona msza święta za wszystkie 183 osoby znajdujące się na pokładzie samolotu.

Roman Woźniak 

695 69 70 69

 

3 maja

Szanowne koleżanki, Szanowni koledzy.

Nie możliwe na razie są spotkania w pomieszczeniach na zebraniach ale na otwartych miejscach  możemy się spotykać. 

Zgodnie z wieloletnią tradycją zapraszam więc na Pole Mokotowskie pod nasz pomnik-głaz w dnia 3 maja o godz. 10:00  na spontaniczne odbywające się od lat koleżeńskie spotkanie. Zapowiada się ładna pogoda i dla zdrowia warto się trochę przewietrzyć, pospacerować i przypomnieć jak wyglądamy.

Inni miłośnicy lotnictwa czy młodsze pokolenia mile widziani.

 

Do zobaczenia 

Lesław Karst

601 128 304

Katastrofy lotnicze

 

Poniżej fragment książki która miedzy innymi omawia katastrofy samolotów PLL LOT w latach 1951 do 1987.

 

"Wspomnienia pilota Polskich Linii Lotniczych „LOT”  Tadeusz Hendzel (Kapitan Maresz)

 

KATASTROFY LOTNICZE W LATACH POWOJENYCH PLL LOT (1951 do 1987)

15 listopada 1951 roku, załoga w składzie: 

kapitan statku powietrznego — Marian Buczkowski

drugi pilot — Hieronim Bakalus, 

radiooperator pokładowy — Andrzej Olesiński, 

instruktor mechanik pokładowy — Kazimierz Jurgo,

wykonywała lot na trasie Gdańsk — Łódź — Katowice. 

 

Pogoda była zła. Zła to dla pilota chmury na całej trasie lotu wiszą nisko nad ziemią a widoczność jest bardzo słaba. 

Lotniska w tych latach nie były przystosowane do lotów w zły warunkach atmosferycznych. Na większości lotnisk zamontowane były tylko pojedyncze radiolatarnie przy pomocy których dolatywało się d wyznaczonego celu. W przypadku lotu w chmurach lub ponad nimi nie można było bezpiecznie przebijać chmur w takich miastach jak Łódź lub Katowice. Zbyt wiele było tam niebezpiecznych przeszkód (kominy, wieże itp.). 

Załogi więc latały tak, aby do celu przylatywać pod chmurami. Tak było i tego dnia. W Gdańsku załoga zjadła słabe, przygotowane przez siebie śniadanie i wystartowała do Łodzi. Po ponad godzinnym locie wylądowali na Lublinku (łódzkie lotnisko) i poprosili o szybkie załadowanie pasażerów i poczty, bo niestety w Katowicach pogoda stale pogarszała się. 

Wokół Łodzi chmury leżały bardzo nisko, poniżej 100 m. Postanowili lecieć pod nimi, mimo ostrzeżeń meteorologów. Po paru minutach po starcie stało się to „straszne". W tym pośpiechu, niskich chmurach i bardzo słabej widoczności zawadzili śmigłem o stalową linę mocującą wieżę linii wysokiego napięcia w okolicy Tuszyna. 

Samolot zwalił się na ziemię z prędkością około 230 km/godz. Załoga i pasażerowie zginęli. Wszyscy. 

 Od czasu tej katastrofy zaczęto montować na każdym lotowskim lotnisku dwie radiolatarnie za pomocą których można w czasie złej pogody wytyczyć bezpiecznie kierunek do wyjścia z chmur i lądowania.

 

"Jajeczko" w Zarządzie WKSL.

Z powodu ograniczeń sanitarnych w dalszym ciągu nie możemy spotkać się na tradycyjnym JAJECZKU klubowym. Jednak zarząd spotyka się i w swoim gronie podtrzymuje tą tradycję w imieniu wszystkich członków Klubu.
Przekazujemy zdjęcie z ostatniego zebrania wzbogaconego o symboliczne potrawy Wielkanocne. Podzieliliśmy się jajkiem i życzyli sobie i pozostałym członkom Klubu przetrwania w zdrowiu ataku wirusa i powrotu do wspólnych spotkań.

Apelujemy jednocześnie ponownie do przekazywania 1% odpisu od podatku PIT dla pomagającej nam Fundacji Kochaj Życie na nr KRS 0000280475 z dopiskiem SENIORZY LOTNICTWA.
--
Lesław Karst
601284304