Aktualności

100 lat polskiego lotnictwa

Rocznica ta zbliża się i trzeba wiedzieć co gdzie jest organizowane by chociażby w tych dniach śledzić prasę, radio i telewizję.

Poniżej krótkie zestawienie planowanych uroczystości.

 
Program obchodów Święta Lotnictwa wygląda następująco:


Obchody w Dęblinie.

                 23.08 Czwartek

 
9:00-15:00 Wystawa statyczna statków powietrznych

9:00-15:00 Zwiedzanie Muzeum Sił Powietrznych

10:00-15:00 Konferencja Naukowa - "100 lat polskiego lotnictwa wojskowego"

15:00-15:45 Złożenie wieńców pod pomnikiem Szkoły Orląt

17:30-19:00 Koncert Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego


               24.08 Piątek

 
 13:00-18:00 Wystawa statyczna statków powietrznych

13;30- 14:30 Apel pod pomnikiem

15:00- 18:00 Zwiedzanie Muzeum Sił Pow. i centrum Symulatorowego.


 Air Show Radom

           25-26.08 Sobota i Niedziela

 
10:00-10:45 Blok powitalny

11:00-11:15 Ceremonia otwarcia

11:15-19:00 Pokazy w powietrzu


Uroczystości w Warszawie

          28.08.2018 Wtorek

 
10:00-11:00 Msza w Katedrze Polowej Wojska Polskiego ul. Długa

12:00-13:00 Odsłonięcie pomnika "Chwała Lotnikom Polskim" na Powązkowskim Cmentarzu Wojskowym, pod patronatem Prezydenta RP. Pomnik w kwaterze G II. (zaproszenie do wydrukowania, obok.)  

14:00 -15:20 Apel pamięci i złożenie wieńców przy pomniku na ul Wawelskiej - Pole Mokotowskie.

 

Przy okazji podaję komunikat Zarządu WKSL 

Przypominamy, że następne zebranie ogólne odbędzie się w dniu 4.września (wtorek) o godz. 16:00

w Aviatorze.

Zebranie będzie z "herbatką" bez prelekcji.

Przedstawiony będzie przebieg obchodów święta Lotnictwa i innych ostatnich wydarzeń, w których uczestniczył Klub.

Przypominamy, będzie plan pracy na 2018 i na 2019 w tym jubileusz 80-lecia Klubu. Zachęcamy do dyskusji programowej na temat kierunków działania Klubu na następne lata.


 

Przebieg wycieczki do Świdwina i nie tylko.

     W dniach 29.06 –1.07 odbyła się, organizowana przez WKSL wycieczka na święto 21 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie na które otrzymaliśmy zaproszenie.

     Jak zwykle w wycieczce uczestniczyli zarówno członkowie WKSL, Stowarzyszenia Lotników Polskich oraz Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP. Byli wśród nich również oficerowie, którzy tam służyli i byli członkami dowództwa Bazy. Razem grupa liczyła 35 osób. W długiej drodze do Świdwina odwiedziliśmy najpierw Kruszwicę na Kujawach nad jeziorem Gopło. Tu zwiedziliśmy pozostałości po średniowiecznym zamku z XIV w ze słynną „Mysią wieżą”, z której oglądaliśmy panoramę miasta i jeziora. Kruszwica wg legendy jest miejscem, skąd wywodzi się dynastia Piastów jest więc kolebką państwa polskiego.

    Kolejnym przystankiem było Śmiłowo przed Piłą. Tu zjedliśmy obiad w karczmie „Pasi brzuch” i zwiedziliśmy rezydencję Henryka Stokłosy – byłego senatora i właściciela wielu zakładów mięsnych w Polsce. Rezydencja usytuowana jest w rozległym parku, otoczona hektarami sadów. Tu w oddzielnym okazałym pawilonie znajduje się olbrzymia kolekcja trofeów myśliwskich zwierząt z całego świata. W kilku klimatyzowanych salach są setki wypchanych zwierząt, ich głowy i poroża. Henryk Stokłosa jest członkiem ekskluzywnego Safari Klubu i pozyskiwał te trofea na swoich polowaniach. Obok, rezydencji znajduje się też jego prywatne lotnisko z betonowym pasem oraz hangar z kilkoma nowoczesnymi samolotami i śmigłowcami, którymi lata do swoich zakładów. Sam Stokłosa jest pilotem ale zatrudnia też własnych pilotów. Takim właśnie jest pan Bogdan Likus ppłk rezerwy-były pilot wojskowy latający na SU 22 a potem jako pilot agrolotniczy. On oprowadzał nas po obiektach rezydencji. 

      W następnej kolejności dojechaliśmy do Połczyna Zdroju, gdzie mieliśmy zapewnione noclegi i wyżywienie. Po zakwaterowaniu udaliśmy się do niedalekiego Świdwina na wieczorny piknik dla zaproszonych gości 21 Bazy.

      W sobotę w strojach galowych udaliśmy się do Świdwina. Przed wjazdem do Bazy w centrum miasta zatrzymaliśmy się pod pomnikiem lotników, którzy zginęli w katastrofach lotniczych w bazie Świdwin. Uroczystość pod pomnikiem prowadził płk dr Henryk Czyżyk, który zapoznał uczestników z listą ofiar wypadków, a delegacje stowarzyszeń warszawskich złożyły kwiaty pod pomnikiem. Pan płk Czyżyk był naszym przewodnikiem po Świdwinie, gdyż w czasie jego służby był członkiem dowództwa bazy. Święto bazy i piknik lotniczy zgromadziło wielu widzów. Po powitaniu gości odbyła się defilada pododdziałów i grup rekonstrukcyjnych i pokazy w powietrzu. Szczególnie interesujący był wspólny lot samolotu Mig 29 z akrobacyjnym samolotem Ekstra, pilotowanym przez Artura Kielaka, które utrzymywały się w szyku i wspólnie wykonywały różne ewolucje. Na płycie lotniska były też wystawione różne samoloty, śmigłowce i sprzęt pomocniczy. Dla naszej grupy był też udostępniony obfity bufet w „Domku Pilota”. Po trudnym wyjeździe z Bazy wróciliśmy na obiad do Połczyna a potem z lokalnym przewodnikiem pojechaliśmy do Kołobrzegu. Tam odwiedziliśmy port, bulwary i molo oraz najważniejsze zabytki starego miasta. Przewodnik przekazał wiele ciekawych informacji o historii miasta i innych mijanych miejscowości. Obecnie Kołobrzeg jest oblegany przez rzesze turystów i kuracjuszy. 

      Kolejnego dnia w czasie powrotu do Warszawy odwiedziliśmy jeszcze kilka miejsc. Pierwszym była Piła, która ma bogatą lotniczą historię. Już przed I wojna światową powstały tu 2 lotniska, na których szkolono pilotów oraz zakłady produkujące samoloty Albatros. Był tu też port sterowcowy z dużą halą i stacjonowało nawet 8 sterowców. Po wojnie na lotnisku stacjonował 6 Pułk Lotnictwa Myśliwsko Szturmowego, rozbudowano jego infrastrukturę, ale w 1998 wojsko opuściło Piłę. Obecnie jedynym budynkiem z tej historii jest duży poniemiecki hangar, który użytkuje Aeroklubu Ziemi Pilskiej. Tu spotkaliśmy ponownie Bogdana Likusa oraz byłych agrolotników związanych obecnie z Aeroklubem. Aeroklub prowadzi działalność szkoleniowa i usługową a miasto planuje uruchomić lotnisko do regionalnej komunikacji lotniczej. Podczas przejazdu przez Piłę kol Dagmara Dulęba, która tu mieszkała, informowała o mijanych miejscach.

       Kolejnym przystankiem było Muzeum Powstańców Wielkopolskich w Lusowie k. Poznania.  Zapoznaliśmy się z imponującym zbiorem pamiątek i dokumentów o powstaniu a szczególnie o jego dowódcy gen Dowborze Muśnickim, który mieszkał w Lusowie.

      Następnie odwiedziliśmy Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno Spożywczego w Szreniawie pod Poznaniem. Tu zapoznaliśmy się z największa w Polsce ekspozycją - agrolotniczą grupującą wszystkie budowane i użytkowane w Polsce samoloty rolnicze ich wyposażenie, dokumenty i zdjęcia związane z tą dziedziną lotnictwa. Warto pamiętać, że w latach 1970-90 Polska była liderem światowym w zakresie produkcji i usług agrolotniczych.

      Ostatnim obiektem, które zwiedzaliśmy był zamek w Kórniku, również w pobliżu Poznania. Malowniczo położony zamek długoletnia siedziba Działyńskich z bogatym wyposażeniem zamknął bogaty program ostatniego dnia wycieczki.  Jeszcze tylko obiad na rynku w Kórniku i ruszyliśmy w drogę powrotną do Warszawy. Mimo zmęczenia atmosfera w autokarze była wesoła, śpiewano wiele piosenek wojskowych i turystycznych w czym prym wodził Jan Urbaniak.

 

                                                                                                        Kier wycieczki Lesław Karst

Komunikat zarządu 04.07.2018

 

W dniach 4 i 5 sierpnia organizowana jest wycieczka na Mazury Air Show w Giżycku. Prosimy zainteresowanych o zgłaszanie się do Lesława Karsta tel. 601284304 lub J. Madlera tel. 604333938.

Podaję dla zainteresowanych, że jest możliwość wyjazdu na Mazury Airshow

Wycieczkę organizuje Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP.

Podać trzeba nr Pesela i telefon kontaktowy – potrzebne do ubezpieczenia.

Można zgłosić się do Jana Urbaniaka tel. 694444044.

Mamy miejsca noclegowe

Wyjazd godz. 7.00 (może być nieznaczna zmiana) Dnia 4.08.2018 r.

Miejsce ul. I. Miecznikowa

Przewidywany koszt o. 150 PLN

Po drodze chcemy zwiedzić: Św Lipkę, ‘Wilczy Szaniec, Twierdzę Boyen i Lotnisko Wilamowo

„AirShow” planujemy na Niedzielę 5.08.2018 r. – powrót do Warszawy z Giżycka ok. godz.

16.00-17.00

 

 

Zdanie bardzo doświadczonego pilota Jerzego Grzędzielskiego

 

Jerzy Grzędzielski

 http://thefad.pl/aktualnosci/ten-pilot-w-powietrzu-spedzil-ponad-25-tys-godzin-oto-jego-opinia-na-temat-katastrofy-smolenskiej/

 18 września 2016

 Ten pilot w powietrzu spędził ponad 25 tys. godzin. Oto jego opinia na temat katastrofy smoleńskiej

 Czy istnieje w tym temacie tzw. prawda obiektywna? Zwolennicy PiS wierzą Macierewiczowi i plują na wszystkie opinie, które nie pokrywają się z jego wizją katastrofy.

 Zwolennicy PO wyśmiewają komisję Macierewicza. Oczywiście jest jeszcze grupa tych wszystkich, którzy mają już serdecznie dosyć tematu tragedii, którą nas przytłaczają od lat.

 Ale jaka jest prawda? Kto musiałby przeprowadzić badania i wydać opinię żeby była dla wszystkich wiarygodna? Czy to w ogóle możliwe?

 Polityczny spór w sprawie wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej, trwa już ponad 6  lat. Większość społeczeństwa jest znużona gdybaniem na ten temat. Każdy z nas chętnie poznałby prawdę -prawdę najprawdziwszą i obiektywną a nie jedynie

Czytaj więcej: Zdanie bardzo doświadczonego pilota Jerzego Grzędzielskiego

Ostatnie 20 sekund

 Tekst ukazał się w  POLITYKA nr 46 z 8.11-15.11.2016 r

 Prof. Bohdan Jancelewicz przez 50 lat badający wypadki lotnicze porządkuje naszą wiedzę i niewiedzę o katastrofie smoleńskiej. Emerytowany pracownik naukowy Politechniki Warszawskiej, wieloletni wykładowca na Wydziale Mechanicznym i Energetyki Lotnictwa tej uczelni, specjalista konstrukcji lotniczych. Był członkiem najpierw Głównej, a potem Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych (PKBWL). Członek a wcześniej w zarządzie Warszawskiego Klubu Seniorów Lotnictwa. Legitymacja WKSL nr 777.

  GRZEGORZ RZECZKOWSKI: - I znowu słyszymy, że to nie był wypadek, tylko najpewniej zamach. Mówi o tym komisja MON powołana przez Antoniego Macierewicza. Dowodów na zamach lub sabotaż szukają też służby na czele z prokuraturą, która zarządziła ekshumację ciał ofiar.

BOHDAN JANCELEWICZ: - Zacznę od wyjaśnienia, dlaczego w ogóle zabrałem się za samodzielną analizę przyczyn wypadku smoleńskiego. Prawie 50 lat pracowałem w komisjach badających wypadki lotnicze, uczestniczyłem w badaniach kilkudziesięciu. Byłem członkiem komisji rządowej badającej wypadek samolotu Ił-62 Lotu, który w 1980 r. rozbił się, podchodząc do lądowania na Okęciu, oraz konsultantem ekspertów pracujących przy badaniu najbardziej tragicznej w skutkach w naszej historii katastrofy kolejnego Iła-62M z 1987 r. Dlatego niejako instynktownie postanowiłem zweryfikować zarówno protokoły MAK, jak i komisji Millera dotyczące katastrofy smoleńskiej.

 Analizowałem ten wypadek przede wszystkim w oparciu o zapisy rejestratorów pokładowych: FDR (parametrów lotu) i CVR (zapisu rozmów w kokpicie) oraz opisy topografii terenu na podejściu do pasa. Korzystałem także z podstawowych charakterystyk aerodynamicznych oraz opisów struktury płata nośnego Tu-154M, które to dane otrzymałem od służb technicznych Lotu. Dążyłem do odpowiedzi na pytanie: co tak naprawdę się stało? Szczególnie w ostatnich, krytycznych

Czytaj więcej: Ostatnie 20 sekund